Dzień dobry! Indeksowała Pani Miechów. Nie mogę wysłać wiadomości przez stronę genealodzy.pl więc spróbuję tutaj. Otóż szukam informacji o Szymonie Czubasiewiczu, (notabene mężu Zofii z Pazerów), który pracował w majątku rządowym w Uniejowie koło Miechowa. Wszedł w konflikt z rządcą, nie dogadali się. Rządca wniósł sprawę do sądu. Rozstrzygnięcie sądu zdenerwowało Szymona, doznał ataku (serca?) i trafił do szpitala w Miechowie, gdzie zmarł. Wdowa po Szymonie z czwórką małych dzieci (8, 6, 4 oraz najmłodszym 8-miesięcznym) przenieśli się do Krzcięcic. Rok, w którym zmarł Szymon, to mógł być około 1927. Pani właśnie indeksowała ostatnie lata z Miechowa, którego indeksy kończą się na roku 1924. Otóż chciałam zapytać czy wie Pani co z kolejnymi latami? Gdzie te księgi się znajdują, czy zostaną opublikowane w swoim czasie, czy może przepadły? Również przy okazji zapytam tak samo o księgi z Uniejowa, bo te dwie parafie wchodzą w rachubę. Zależ
Bardzo Ciekawa strona, wiele zdjęć tu opublikowanych znajduje się w rodzinnych zbiorach. Miło było przeczytać o sobie i swojej rodzinie w opowiadaniu Henryka Kawiorskiego - Placówka - co prawda liczyłem sobie wtedy kilka miesięcy:-) Wracam na Widnicę tak często jak tylko mogę
Pozdrawiam Tomek
Bardzo piękna strona. Dużo ciekawych rzeczy. Widać ogromne zaangażowanie w poszukiwaniach. Życzę dalszych sukcesów. Jolka Cz.
Piekna witryna.
W moim drzewie występują Mazurowie ze Pstroszyc.
Witam! Moja mamusia mieszkala w Pstroszycach nazywala sie z domu Mazur. Miala brata Zdzislawa. Rodzice ich czyli moi dziadkowie mieli na imię Aniela i Franciszek. Czy ktoś kojarzy może takie nazwisko,?
Bardzo ciekawa strona, widać włożony trud i zaangażowanie.
Zapraszam też na strony:
Wyburzenia - http://www.zwzpirek.pl
Cegielnia - http://www.cegielniamichalow.pl
Cytaty - http://www.boheas.com
Dada - http://www.dada-jd.com
Dzień dobry!
Zupełnie przypadkiem trafiłem na stronę. Zainteresowała mnie postać Ludwika Odrzywolskiego a raczej cały jego ród. Poszukuję informacji właśnie o nich ze względu na to, że zarówno Ludwik jak i jego brat Wincenty ożenili się z siostrami Madalińskimi, które wówczas zamieszkiwały w Zakrzówku Szlacheckim. Gdyby mogła mi Pani pomóc w poszukiwaniach będę bardzo wdzięczny. Mój email slajab70@gmail.com
Pozdrawiam
Sławomir Jabłoński
Na zdjęciu grupy harcerskiej ten Wachowicz to Władysław - mój świętej pamięci dziadek. Szkoda że go nie ma, jego ani babci Heleny pewnie by mieli co wspominać i czytać gdyby żyli ..
Pani Urszulo,
Bardzo dziekuję za opracowanie rodu Stanów z którego wywodzi sie moja babcia Jadwiga Król z domu Stano.Trzy lata temu byłam na grobie Ojca Jordana w Tarnowie,był on ojcem Chrzestnym mojego taty Piotra Króla.
Cieszę sie,że znalazłam coś wiecej o swoich korzeniach
Pozdrawiam i zapraszam na moją stronę z cytatami, przysłowiami, sentencjami w różnych językach - www.esii.pl
Pani Mario, trochę na temat Pstroszyc wiem, ale dotąd nigdy nie słyszałam o zamku w Pstroszycach. Był natomiast dworek, który jednak raczej był skromny. O dworze i folwarku wiem tyle, ile zamieściłam na stronie. Proszę o kontakt na maila.
Witam Panią i cieszę się, że mam kogo i okazję zapytać o właścicieli zamku Pstroszyce. Jako genealog wolontariuszka opracowuję i indeksuję Parafię Krzcięcice (Świętokrzyskie). Zgłosił się pewien pan, który twierdzi, że zamek i majątek należał niegdyś do rodziny. Zaborca po pierwszym rozbiorze pozbawił tę rodzinę (podobno 12 synów)całego majątku. Jeżeli to w ogóle jest prawda, to być może dokonano donacji na rzecz jakiegoś zasłużonego Rosjanina lub Polaka. Wolałabym na razie nie wymieniać nazwiska przedstawiciela poszkodowanej rodziny tym bardziej, że w drugiej połowie XVIII wieku nazwisko w aktach parafialnych zostało jako drugie (vel), a jeszcze wcześniej byli rodzice i kilkoro nowo narodzonych dzieci pod zwyczajnym, "rzeczownikowym" nazwiskiem.
Nazwisko to mogę wyjawić tylko w osobistej korespondencji (inaczej mi nie wypada). Z drugiej strony, po zindeksowaniu ok. 20 tys. akt urodzenia, rodzinne legendy rzadko raczej bardzo rzadko zgadzają się z aktami.
Witam!Dziekuje za informacje o Majcherczykach ,z których pochodziła moja Babcia.Wiem ,ze rodzina Majcherczyków była związana z młynarstwem poprzez osobę Feliksa Majcherczyka -ojca wymienionego Stanisława.I młyny w Podmiejskiej Woli oraz Siedliskach były prowadzone przez Feliksa.Tam urodziły się najmłodsze dzieci ,rodzeństwo Stanisława -Marianna ,pózniejsza Szymańska- 1889 oraz Edward-1890 rok.Ostatnim młynem był ten młyn ,który potem przejął Stanisław,zwany w rodzinie Słodowiec.Feliks zginął we młynie w lipcu 1899 roku ,a jego żona Julianna z Rydzewskich/tez młynarska rodzina/ w tym samym roku ,w grudniu .Niedaleko głównej bramy cmentarza w Miechowie jest grób moich prapradziadków -teraz nalezy do Reguckich/Maria Regucka to wnuczka Stanisława /.Pozostał pomnik z napisem-Pozostałe sieroty proszą o zdrowaś Maryjo za ich dusze.Proszę o kontakt na maila pana Alfreda,bo bardzo chciałabym przeczytać wspomnienia Pani Luboszy /profiewa@wp.pl/
c.d.
wojnie wujowie zostali uznani za „kapitalistów” i „wrogów ludu”. Młyn odebrano im i doprowadzono do całkowitej ruiny. Obecnie stary młyn istnieje, ale nie funkcjonuje, a w domu mieszka córka Adama, Marta Śladowska z rodziną. Opowiadała mi ona o „przejęciu młyna przez władzę ludową”. Kiedy przysłano nakaz wywłaszczenia, zrozpaczony wuj Adam pojechał z interwencją do Warszawy, do Gomółki i, o dziwo, otrzymał dokument nakazujący wstrzymanie wywłaszczenia. Lecz było już za późno. W czasie jego nieobecności wtargnęło do młyna 20–tu oprychów uzbrojonych w łomy, siekiery itp. Niszczyli, rozrywali, rozbijali wszystko, co się tylko dało. A wspaniałe, nowoczesne maszyny, zdewastowane i zniszczone, wywieziono.
Oto ten fragment:
Z dziewięciorga dzieci Pradziadków Koperskich znane mi jest życie tylko dwóch córek: Michaliny i – najmłodszej – Zofii. Zofia Koperska wyszła za mąż za młynarza spod Miechowa, Stanisława Majcherczyka. Był on właścicielem młyna w pobliskiej wiosce, Siedliskach nad rzeką Cichą. Obecnie ta część Siedlisk jest przyłączona administracyjnie do Miechowa i nazwana ulicą Kopernika.
Mieli oni pięcioro dzieci: córki – Stanisławę, Hannę, Wincentynę oraz synów: Adama i Klemensa. Pamiętam z lat okupacji niemieckiej krzepkiego staruszka, Stanisława Majcherczyka. Zofia z Koperskich już wówczas nie żyła. Pamiętam też dobrze ich dzieci, zwłaszcza Hannę o pięknym głosie, która często odwiedzała Mamę w Miechowie (mieszkała w Krakowie) oraz Adama i Klemęsa, którzy prowadzili młyn. W czasie okupacji często chodziłam z Mamą do wujostwa Majcherczyków. Ogromne wrażenie robił na mnie młyn wyposażony w nowoczesne urządzenia. Niestety, po drugiej
Pani Urszulo, nie zwróciła Pani uwagi, że to jest cytat. Ja sam z Siedliskami miałem tyle wspólnego, że chodząc kiedyś do Technikum Ekonomicznego w Miechowie miałem w klasie kolegę Adama Jędrasa, który był z Siedlisk. Dziś nie wiem, gdzie on się obraca.
A wracając do historii Pstroszyc, Siedlisk i Zagorzyc, to może obejmą i Podmiejską Wolę publikowane tu opisy ich dziejów. Ja dysponuję zapiskami historycznymi Luboszy Dąbrowskiej (z domu Karpińskiej) zatytułowanymi "KRONIKA TRZECH POKOLEŃ - Koperskich, Grzegórzków i Karpińskich". Nie zostały one nigdzie opublikowane, a tylko krążą po rodzinie i jej znajomych. Myślę jednak, że mogą się przydać przy pisaniu dziejów różnych miejscowości Miechowszczyzny i samego Miechowa. Jestem gotów nimi służyć zainteresowanym, a tu podam jeszcze fragment dotyczący młyna Majcherczyków.
Panie Alfredzie,
według mnie młyn Majcherskiego przynależał do Podmiejskiej Woli (Dolnej), współcześnie ulica Podmiejska. Młyn w Zagorzycach (stojący na granicy Siedlisk i Zagorzyc) należał do rodziny Zmorów-Zagórzyckich.
Werner Zurek de Grotów et Zurowie
Z dziewięciorga dzieci Pradziadków Koperskich znane mi jest życie tylko dwóch córek: Michaliny i – najmłodszej – Zofii. Zofia Koperska wyszła za mąż za młynarza spod Miechowa, Stanisława Majcherczyka. Był on właścicielem młyna w pobliskiej wiosce, Siedliskach nad rzeką Cichą. Obecnie ta część Siedlisk jest przyłączona administracyjnie do Miechowa i nazwana ulicą Kopernika.
Jest to fragment wspomnień Luboszy Dąbrowskiej z domu Karpińskiej
Znalazłam na tej stronie wiele znajomych twarzy,miejsc,.......Urodziłam się tam i tam spędziłam 8 lat swojego dzieciństwa.Niewiele pamiętam-ale do I i II klasy chodziłam do Pstroszyc.Na dwóch zdjęciach znalazłam swoją mamę,na dwóch kuzynki.Wspaniała stronka-polecam wszystkim i dziękuję tym którzy ją stworzyli.
Tyle wspólnych nitek ,które wiążą naszych przodków ,wspólnych gałęzi i wspólnych korzeni.Polecam gorąco strone wszystki ,ktorzy tu trafią .
Odwiedzających stronę zachęcam do zamieszczania uwag i komentarzy dotyczących treści.
Kreator strony - przetestuj